Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ser pleśniowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ser pleśniowy. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 26 lutego 2012

Tagliatelle z tuńczykiem


Inspiracja z nowej książki Grzegorza Łapanowskiego "Smakuje" - bardzo polecam.

Składniki:


-makaron talgiatelle pełnoziarnisty
-250 g pomidorów koktajlowych
- pieczarki (borowiki/kurki)
-ser pleśniowy
-garść rukoli
-tuńczyk 100g
-prażone ziarna słonecznika
-starty parmezan
-oliwa
-50 g masła
-sos balsamiczny (do dekoracji)

Przygotowanie:

Makaron gotujemy al dente przez ok 10 min. Pieczarki (lub inne grzyby) myjemy i kroimy w ciekie plastry. Roztapiamy pasło na patelni i smażymy dodając tymianek i parmezan. Odcedzony makaron przekładamy do miski, mieszamy z usmażonymi pieczarkami. Pomidory kroimy na pół, ser pleśniowy na drobne kawałki, wrzucamy do miski z makaroem i tuńczykiem, mieszamy. Ziarna słonecznika prażymy na suchej, rozgrzanej patelni i posypujemy nimi makaron. Wszystko polewamy oliwą, dodajemy rukolę i mieszamy. Nakładamy na talerz i ewentualie dekorujemy sosem balsamicznym.


sobota, 18 lutego 2012

Mule w białym winie z serem Roquefort




Mule to jedno z moich ulubionych dań kuchni francuskiej. Najlepsze jadłam na wakacjach we Francji w mieście Besancon, w regionie Franche-Comte. Pewnie lepiej próbować muli w regionach nadmorskich w Normandii, Bretanii lub na południu Francji, gdyż jest większe prawdopodobieństwo że będą one świeże. Jednak, wielokrotnie podróżując po Francji, ani na południu ani na północy ani też w Paryżu, nie jadłam tak pysznych muli jak właśnie w małej restauracji na przedmieściach Besancon "Moules-frites". Z menu można było wybrać przede wszystkim mule w różnych smakach podawane z frytkami belgijskimi. Najlepsze z nich według mnie, były właśnie z serem Roquefort.

Składniki:

-1,5-2 kg żywych muli
-3 posiekane szalotki
-2 łyżki oliwy z oliwek
-odrobina masła
-400ml wytrawnego białego wina
-100ml śmietanki kremówki
-100g sera Roquefort (lub innego pleśniowego)
-świeża pietruszka, drobno posiekana

Przygotowanie:

Dokładnie oczyszczamy muszle i wyrzucamy te popękane lub otwarte. Rozgrzewamy oliwę i masło w dużym rondlu o grubym dnie. Dorzucamy szalotkę podsmażamy. Wlewamy śmietankę zagotowujemy. Wrzucamy pokruszony ser, mieszamy. Gdy ser się rozpuści wlewamy wino. Do rondla wrzucamy mule i wszystko mieszamy. Wrzucamy posiekaną pietruszkę, mieszamy. Zmniejszamy ogień i przykrywamy rondel przykrywką. Zostawiamy na ok 4 min, mieszając co jakiś czas. Gdy wszystkie mule się otworzą, przekładamy je do dużej miski i pozbywamy się tych które pozostały zamknięte. Doprawiamy solą i pieprzem, posypujemy natką pietruszki. Podajemy ze świeżym chlebem, bagietką lub frytkami





wtorek, 20 grudnia 2011

Gnocci szpinakowo-pistacjowe

Zdjęcie może nie jest standardowe, jeśli chodzi o garnek stojący na podłodze, w tego względu iż we Francji gotowałam w nieco utrudnionych warunkach (zamiast płyty elektrycznej, butla gazowa).

Składniki:
- 1 opakowanie gnocci
- szpinak świeży lub mrożony ok 200g
- 2 łyżki oliwy z oliwek
- 1 cebula
- 2 ząbki czosnku
- tymianek
- ser roquefort 100g
- 150g posiekanych pistacji
- szklanka białego wina wytrawnego
- 2 łyżki gęstej śmietany
- suszone pomidory pokrojone w paski (na zdjęciu niestety ich zabrakło)
- sól, pieprz

Przygotowanie:
Cebulę oraz czosnek drobno siekamy i smażymy na oliwie, dodajemy szpinak i tymianek. Gnocci zalewamy wrzątkiem na ok 2min, a następnie odcedzamy i wrzucamy na patelnie mieszając ze szpinakiem. Dorzucamy roquefort, suszone pomidory, pistacje mieszamy dodając śmietanę, a następnie wino. Przyprawiamy solą i pieprzem, smażymy dotąd aż gnocci będą dość miekkie, powiedzmy al dente.